Wyobraź sobie, że miesiąc przed ślubem odnajdujesz nazwisko swojego wybranka na opublikowanej anonimowo w sieci liście zboczeńców seksualnych? Co robisz? Jak bardzo ufasz swojemu narzeczonemu i jak bardzo wierzysz w jego niewinność? Czy znasz go na tyle, żeby mieć pewność, że w jego przypadku to na pewno pomyłka?
“Lista”: granice zaufania
Życie Oli i Michaela w jednym momencie zmienia się w koszmar, zwłaszcza, że oboje na co dzień związani są z mediami społecznościowymi. Mimo że lista szybko znika z sieci, nie przestaje być tematem dyskusji i paliwem napędzającym spiralę hejtu. Im głębiej zanurzamy się w lekturze, tym robi się mroczniej, ale i ciekawiej.
Czy związek Oli i Michaela ma szansę przetrwać? Czy dojedzie do ślubu? Czy Michael będzie w stanie dowieść swojej niewinności? Sięgnij po “Listę” i sprawdź, jak potoczą się ich losy.
“Lista”: plotka, hejt, prawda
“Lista” to trzymający w napięciu thriller, prowokujący do namysłu nad sprzężeniem naszego życia ze światem wirtualnym, gdzie ławo o zacieranie i przesuwanie granic, gdzie hejt zawsze znajdzie pożywkę, gdzie istnieje wiele wersji prawdy. Gdzie w końcu osądy publiczności są tak chwiejne jak chorągiewka na wietrze. To również głos w temacie zepsucia moralnego świata mediów i biznesu, gdzie nadużycia i przemoc względem kobiet zyskują ogólne przyzwolenie. Nie trudno wyobrazić sobie, że taka lista naprawdę trafia do Internetu.
Yomi Adegoke porusza i niepokoi
To mocny współczesny thriller. Niezwykle aktualny, a przez to jeszcze bardziej niepokojący. Yomi Adegoke porusza tak dużo punktów zapalnych, że warto przy okazji podyskutować na temat wykorzystywania seksualnego kobiet w show biznesie, granic zaufania w zawiązku, współczesnych mediach, hejcie.
Jeszcze słowo o stylu. Niby wszystko w porządku. Akcja toczy się swoim rytmem, ale trochę męczyłam się przy czytaniu. Być może to kwestia drobiazgowości w wątkach pobocznych i szerszego nakreślania tła, by czytelnik mógł się zorientować w “naturze” brytyjskich mediów.
Ogólnie książka godna polecenia. Wytrawna.