Beth O’Leary to moje pozytywne zaskoczenie ostatnich tygodni. Pokazuje, że wciąż można napisać ciekawą komedię romantyczną bez popadania w schematy. Dla mnie powiało tutaj świeżością i lekkością. Książka wciągnęła mnie na tyle, że gdybym mogła, przeczytałabym ją w ciągu jednego dnia.
Perypetie, które będziesz śledzić z uśmiechem na twarzy
Autorka wykreowała sympatycznych, osobliwych bohaterów. Pomagająca w recepcji poczciwa Mandy, ekscentryczny szef kuchni, pomieszkujący w hotelu staruszek pan Townsend i rodzina Hedgersów chroniąca się w Forest Manor przed remontem ich domu przez ubezpieczyciela, naprawdę dają się lubić.
To lekka i zabawna komedia pomyłek, która pokazuje, że miłość nie wybiera ani czasu, ani miejsca. Gdy hotel, w którym pracujesz stoi na skraju bankructwa ostatnią rzeczą, o której myślisz jest romans z kolegą z pracy. Dwójka recepcjonistów musi sobie o tym co jakiś czas przypominać. Od czasu gdy rok temu Lucas zranił uczucia Izzy, wzajemnie utrudniają sobie pracę. Lucas stał się dla Izzy wrogiem, lecz nie oznacza to, że nagle stała się odporna na jego urok…
“Ostatni dzwonek” i Misja Władcy Pierścionków
Połączył ich wspólny cel. Muszą uratować przed upadkiem wiekowy hotel, w którym pracują. Forest Manor jest dla nich czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Wykorzystując swoją zaciekłość w rywalizacji, podejmują się wyzwania odszukania właścicieli biżuterii zgubionej w hotelu na przestrzeni lat. Każda obrączka i pierścionek to kolejna lekcja życia, ciekawa historia miłosna i… okazja do bycia lepszym. Czy wdzięczność odnalezionych właścicieli biżuterii przełoży się na odpowiednią gratyfikację finansową i pozwoli im ocalić ich świat?
Trzeba też przyznać, że książkę najlepiej czytać w okolicy Bożego Narodzenia. Wtedy ta perełka będzie błyszczeć bardziej niż choinka hotelu Forest Manor przystrojona przez niepoprawną Izzy Jenkins. Warto zameldować się w hotelu Forest Manor i wczuć się w klimat tego miejsca.
Warto sięgnąć po tę książkę, bo dla mnie odczarowała gatunek komedii romantycznej i otworzyła mnie na literaturę obyczajową. Ale o tym w kolejnych wpisach.
Perypetie, które będziesz śledzić z uśmiechem na twarzy
Autorka wykreowała sympatycznych, osobliwych bohaterów. Pomagająca w recepcji poczciwa Mandy, ekscentryczny szef kuchni, pomieszkujący w hotelu staruszek pan Townsend i rodzina Hedgersów chroniąca się w Forest Manor przed remontem ich domu przez ubezpieczyciela, naprawdę dają się lubić.
To lekka i zabawna komedia pomyłek, która pokazuje, że miłość nie wybiera ani czasu, ani miejsca. Gdy hotel, w którym pracujesz stoi na skraju bankructwa ostatnią rzeczą, o której myślisz jest romans z kolegą z pracy. Dwójka recepcjonistów musi sobie o tym co jakiś czas przypominać. Od czasu gdy rok temu Lucas zranił uczucia Izzy, wzajemnie utrudniają sobie pracę. Lucas stał się dla Izzy wrogiem, lecz nie oznacza to, że nagle stała się odporna na jego urok…
“Ostatni dzwonek” i Misja Władcy Pierścionków
Połączył ich wspólny cel. Muszą uratować przed upadkiem wiekowy hotel, w którym pracują. Forest Manor jest dla nich czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Wykorzystując swoją zaciekłość w rywalizacji, podejmują się wyzwania odszukania właścicieli biżuterii zgubionej w hotelu na przestrzeni lat. Każda obrączka i pierścionek to kolejna lekcja życia, ciekawa historia miłosna i… okazja do bycia lepszym. Czy wdzięczność odnalezionych właścicieli biżuterii przełoży się na odpowiednią gratyfikację finansową i pozwoli im ocalić ich świat?
Trzeba też przyznać, że książkę najlepiej czytać w okolicy Bożego Narodzenia. Wtedy ta perełka będzie błyszczeć bardziej niż choinka hotelu Forest Manor przystrojona przez niepoprawną Izzy Jenkins. Warto zameldować się w hotelu Forest Manor i wczuć się w klimat tego miejsca.
Warto sięgnąć po tę książkę, bo dla mnie odczarowała gatunek komedii romantycznej i otworzyła mnie na literaturę obyczajową. Ale o tym w kolejnych wpisach.