“Otylia Jędrzejczak. Moja historia”

IMG 20191214 113744 1 820x615 - "Otylia Jędrzejczak. Moja historia"

Otylia Jędrzejczak – kto o niej nie słyszał? Jedna z ciekawszych osobowości świata sportu. Wszyscy z zapartym tchem śledziliśmy jej zmagania na zawodach Mistrzostw Świata i Europy oraz na igrzyskach olimpijskich. Najbardziej utytułowana polska pływaczka i rekordzistka świata. Jej kariera toczyła się w blasku fleszy, a doniesienia medialne nie ustawały nawet w ciężkich dla niej momentach – po porażkach na pływalni czy po tragicznym w skutkach wypadku samochodowym, jaki spowodowała. Wiemy dużo, ale jak się okazuje po lekturze książki, wiele pozostaje do odkrycia.

Otylia Jędrzejczak szczerze

Książka Otylii to połączenie biografii i autobiografii – główny trzon stanowi jej opowieść. Wpleciono w nią jednak komentarze jej bliskich, znajomych i trenerów. Każdą wypowiedź wyodrębniono graficznie z tekstu. Za zabranie wspomnień odpowiadają dziennikarze i komentatorzy sportowi – Paweł Hochstim i Paweł Skraba. Zabieg ciekawy. Zwiększa przekonanie czytelnika o obiektywizmie przekazywanej historii.

Historia sportowca

Pozycję tę można traktować jako przykład sportowej biografii, która pokazuje od podszewki jak przebiega kariera sportowca, z czym musi się mierzyć na co dzień, jak trenuje się by osiągać ponadprzeciętne wyniki. Historia Otylii może motywować. Pokazuje, że miłość do pływania w połączeniu z samozaparciem i ciężką pracą przynosi efekty. 

Historia osobista

Silna, opanowana, stanowcza, niezłomna Otylia w książce pokazuje nam swoją prawdziwą twarz. Opowiada o blaskach i cieniach swojej kariery. O emocjach i motywacjach, o niskiej samoocenie, deprecjonowaniu dotychczasowych osiągnięć, o trudnych relacjach z trenerami – zwłaszcza z Pawłem Słomińskim. Z tym ostatnim łączyła ją toksyczna relacja. Potrafił być jej największą motywacją do katorżniczej pracy na treningach, a jednocześnie niszczyć ją psychicznie. Trwała w tym układzie przez lata, także wtedy gdy odnosiła swoje największe sukcesy na międzynarodowych imprezach.

Dowiadujemy się też sporo o jej życiu uczuciowym, o rodzinie – mężu Pawle i dwójce dzieci oraz o fundacji, którą założyła po zakończeniu kariery. Wspierającej młode pływackie talenty. Inspiruje i motywuje, prowadzi szkolenia i warsztaty pływackie, wykłady motywacyjne. 

Jeden z rozdziałów poświęca swojemu bratu, Szymonowi, który zmarł wskutek spowodowanego przez nią wypadku samochodowego. Jak w całej książce, poruszamy się tutaj w większej mierze w strefie uczuć, doznań, emocji niż konkretnych faktów. Niektórzy, zainteresowani szczególnie tym wątkiem, mogą czuć pewien niedosyt. 

Podsumowanie i ocena

Książka niewątpliwie warta przeczytania. Ode mnie jednak dwa, symboliczne minusy. Tematyczny podział na rozdziały zaburza typowy dla biografii chronologiczny porządek. Niektóre wątki powracają w kilku rozdziałach – co mnie osobiście nieco przeszkadzało w odbiorze i zaciemniało przekaz. Matowy papier i ziarniste zdjęcia – jeśli nastawiacie się na wrażenia wizualne w tym względzie, to będziecie zawiedzeni. Można się też przyczepić do korekty i składu – pojawiają się literówki, a dwa zdjęcia przez składanie “zjadły” niemal całkowicie postać Otylii.

“Otylia Jędrzejczak. Moja historia”

Wydawnictwo: SQN, 2019
Ilość stron: 293
Gatunek: autobiografia, biografia

Warstwa wizualna
Warstwa tekstowa
Uniwersalność przekazu

Podsumowanie

4
Detalistka
O mnie

Przede wszystkim uważna obserwatorka, wyczulona na absurdy życia codziennego oraz detale, czyli te ułamki rzeczywistości, które robią różnicę. Zapraszam do zapoznania się kolejnymi odsłonami mojej detalistycznej wizji świata. Będzie poważnie i ironicznie, o tym co istotne, o tym co budzi emocje, o rzeczach, zjawiskach i osobach wartych uwagi.

Brak komentarzy

Napisz komentarz