Recenzje

“Wioska zagubionych serc” – zwariowana komedia romantyczna na poprawę humoru

“Wioska zagubionych serc” to recepta na wiosenne przygnębienie. Alison Sherlock serwuje nam sporą dawkę humoru, trzymając się przy tym ram gatunkowych literatury kobiecej. To lekki romans, który rozkwita w letniej scenerii podlondyńskiej wioski Cranbridge, gdzie miłość po prostu wisi w powietrzu.

Wioska zagubionych serc, czyli coś o przyciąganiu przeciwieństw

Wielkomiejska celebrytka goszcząca na łamach plotkarskich gazet wśród wiejskiej społeczności? Czy to dobry pomysł, by ukryć się przed paparazzi? Czy może scenariusz na kolejną życiową katastrofę? Przede wszystkim to dobry pomysł na romans!

Lucy przy okazji pomocy w rekonwalescencji złamanej nogi wuja Franka, ma pomóc redaktorowi lokalnej gazety. “The Cranbridge Times” to rodzinny biznes, który do niedawna prowadził jej wujek, lecz ze względu na wiek oddał stery zdolnemu dziennikarzowi, Tomowi Addisonowi. Jak wielką rolę w tym karkołomnym zadaniu ma odegrać Lucy, wie chyba tylko jej wujek. 

Lucy nawarzy niejednego piwa, wyjdzie z niejedną inicjatywą i odbierze przy tym wiele lekcji od życia. Czy w końcu przełamie złą passę w kontaktach damsko-męskich? Czy dotrzyma złożonej sobie obietnicy i będzie trzymać się z daleka od mężczyzn? Jak to zrobić, gdy w pobliżu ma tajemniczego i interesującego redaktora i przystojnego farmera?

Na ekrany

Świetnie bawiłam się przy czytaniu tego romansu. Mimo że fabularnie wiele wydarzeń udało mi się przewidzieć, lektura dała mi wytchnienie od codzienności. Zaprzyjaźniłam się z bohaterami tej niewielkiej miejscowości i było mi smutno, gdy przewróciłam ostatnią stronę książki.

Świetnie byłoby zobaczyć ekranizację, zwłaszcza ucieczkę przed bykiem i wybuchową degustację ginu w lokalnym barze…

Wioska zagubionych serc – Alison Sherlock

Ilość stron: 331
Gatunek: romans, seria #editiored
Wydawnictwo Helion 2026
ISBN: 978-83-289-1096-6

Styl
Fabuła

Podsumowanie

4.5
Czytaj również  Kalendarz Create Yourself 2021, Mateusz Grzesiak
O autorze

Detalistka

Nazywam się Ewa Targosz i otwarcie przyznaję, że jestem Detalistką. Postrzegam świat przez pryzmat detali. Zapraszam Cię serdecznie do zapoznania się kolejnymi odsłonami mojej detalistycznej wizji świata. Kim jestem? Przede wszystkim uważną obserwatorką, wyczuloną na absurdy życia codziennego i te ułamki rzeczywistości, które robią różnicę. Mówiąc bardziej precyzyjnie jestem polonistką, zawodowo związaną z księgowością i pełnoetatową mamą. Kocham koty, wypady w góry i książki, oczywiście. Blog w główniej mierze poświęcony jest literaturze, bo książki już dawno temu skradły moje serce.