Długi zew – Ann Cleeves

długi-zew-ann-cleeves-recenzja

“Długi zew” to rasowy kryminał, z misternie utkaną fabułą oraz ciekawymi i barwnymi bohaterami. Blisko 500 stron napięcia, długie i wyczerpujące śledztwo i wielowarstwowa zagadka kryminalna. Zapowiedzią czytelniczych emocji jest długi zew, czyli przeszywający okrzyk mewy srebrzystej. Dodaj do tego niepokojący szum fal i … zwłoki mężczyzny z wytatuowanym na ramieniu ptakiem. A to dopiero początek!

Długi zew: zło niejedno ma imię

Autorka dobrze uchwyciła specyfikę funkcjonowania zamkniętych społeczności. Trafiamy do Baraunton w Północnym Dewonie, małej nadmorskiej miejscowości, w której każdy zdaje się skrywać jakieś tajemnice. Nikt nie pokazuje tu swojej prawdziwej twarzy. Gra pozorów jest na porządku dziennym. 

Matthew Venn, który ma rozwikłać sprawę morderstwa na plaży, staje w obliczu prawdziwego wyzwania. Pojawia się mnóstwo tropów, powiązań i zależności. Te prowadzą w dwa znane Vennovi miejsca: do Bractwa, czyli wspólnoty ewangelickiej, z której odszedł w czasie studiów, zrywając przy tym kontakt z rodziną oraz do ośrodka wsparcia z zaburzeniami nauczania i twórczej działalności Centrum Woodyard, którym kieruje jego życiowy partner, Jonathan. Atmosfera zagęszcza się jeszcze bardziej, gdy z ośrodka znika jedna z wychowanek… Trudno o zaufanie w społeczności, w której większość stosuje podwójne standardy moralności

To dobry, klimatyczny kryminał, który udowadnia, że zło czai się wszędzie i potrafi przybierać różne formy.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Warto po nią sięgnąć. 

Długi zew – Ann Cleeves

Wydawnictwo Czwarta Strona 2021
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 460
ISBN: 978-83-66657-96-0

dlugi zew - Długi zew - Ann Cleeves

Podsumowanie

Ta książką będzie chyba początkiem mojej znajomości z Ann Cleeves.

0
Detalistka
O mnie

Nazywam się Ewa Krzempek i otwarcie przyznaję, że jestem Detalistką. Postrzegam świat przez pryzmat detali. Zapraszam Cię serdecznie do zapoznania się kolejnymi odsłonami mojej detalistycznej wizji świata. Kim jestem? Przede wszystkim uważną obserwatorką, wyczuloną na absurdy życia codziennego i te ułamki rzeczywistości, które robią różnicę. Mówiąc bardziej precyzyjnie jestem polonistką, zarabiającą na życie jako copywriterka i social media manager. Kocham koty, wypady w góry i książki, oczywiście. Blog w główniej mierze poświęcony jest literaturze, bo książki już dawno temu skradły moje serce.

Brak komentarzy

Napisz komentarz