„Nieodgadniona” Remigiusz Mróz, czyli kolejne katusze Werna

IMG 20190803 175718 820x615 - "Nieodgadniona" Remigiusz Mróz, czyli kolejne katusze Werna

„Nieodgadniona” to kontynuacja recenzowanej już przeze mnie „Nieodnalezionej”. Mróz przystąpił do kolejnego kuszenia Werna, znów został wciągnięty w sieć intryg i znów podążał za podsuwanymi mu tropami. W moim odczuciu książka mogłaby być krótsza. Finalne wyjaśnienia głównego wątku, czyli przyczyn zaginięcia Ewy, udzielane przez kolejnych bohaterów, zaczynają się już po przeczytaniu 3/4 książki. A dzięki narracji pierwszoosobowej za nos wodzony jest sam czytelnik…

„Nieodgadniona” nie będzie zrozumiała dla osób, które nie czytały pierwszej części, dlatego zakładam, że przybliżanie wydarzeń z poprzedniej części nie jest potrzebne. W książce odnajdujemy Werna, który próbuje poukładać swoje życie po manipulacjach ze strony Kasandry. Od wydarzeń w Rewalu upłynął już rok. Pozorny spokój burzy kaseta video, z nagraniem od Ewy – nie wiadomo, kiedy zostało ono nagranie i jakim cudem znalazło się wśród rzeczy pozostawionych przez poprzedniego lokatora mieszkania, które kupił Wern. Przeszłość puka także do jego drzwi. Niczym spod ziemi wyrasta Kasandra, która oskarżając go o porwanie jej syna, celując w niego z broni, próbuje wymusić z niego prawdę… Na scenę wydarzeń trafia także Prokocki, Glazur, Jola Kliza i … Ewa. Pojawiają się też nowe wątki, które czynią zniknięcie Ewy jedynym możliwym dla niej rozwiązaniem, jedyną sensowną opcją. 

Dostajemy w końcu wszystkie odpowiedzi na nurtujące pytania, cóż… przynajmniej tak się wydaje. W końcu karty rozdaje Nieodgadniona!

Ocena serii Nieodnaleziona/ Nieodgadniona

Cała seria warta polecenia. Czytało się ją dobrze, szybko. Miejscami może trochę za dużo gadki w stylu: „nie mogę powiedzieć Ci całej prawdy, jeszcze nie teraz”… Zaczynały też irytować budujące napięcie zakończenia rozdziałów, np. „Nie mogłem się opędzić od wrażenia, że zostawiam za sobą znacznie więcej niż tylko przeszłość”. Trochę nieprawdopodobny dla mnie też wątek uczuciowy pomiędzy Wernem i Kasandrą, choć z drugiej strony dzięki temu jesteśmy w stanie uwierzyć w ogóle w to, że Wern jej pomaga: najpierw w odnalezieniu syna, a potem w wydostaniu się z więzienia.

Słowo o narracji

Prowadzi ją naprzemiennie Wern i Kasandra, dzięki czemu możemy się zapoznać z myślami każdego z nich, zgłębić ich psychikę, a z drugiej wiemy tylko tyle ile oni sami, czyli nasz ogląd sytuacji jest zawężony. Autor ma możliwość wypowiadania półprawd i wodzenia czytelnika za nos: gdy już myśli, że zna prawdę, motywy i poskładał z Wernem układankę, znów odwraca biednego kota ogonem;) I jeszcze bezczelnie przyznaje się do tego w posłowiu;D

Metryczka:

nieodgadniona mroz 198x300 - "Nieodgadniona" Remigiusz Mróz, czyli kolejne katusze Werna

Tytuł: Nieodgadniona (kontynuacja „Nieodnalezionej”)

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Fila, seria Mroczna Strona

Ilość stron: 400

Detalistka
O mnie

Przede wszystkim uważna obserwatorka, wyczulona na absurdy życia codziennego oraz detale, czyli te ułamki rzeczywistości, które robią różnicę. Zapraszam do zapoznania się kolejnymi odsłonami mojej detalistycznej wizji świata. Będzie poważnie i ironicznie, o tym co istotne, o tym co budzi emocje, o rzeczach, zjawiskach i osobach wartych uwagi.

Brak komentarzy

Napisz komentarz